wtorek, 3 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (przed porządkiem)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - (z książki - 2020 r.)

RADOŚNIE

  - Na świecie powinno być radośnie - pomyślał dzik Absur, kiedy wędrował polną drogą z kotem Mijusiem.

   Zboże tańczyło z wiatrem, a nad polem latały skowronki, rozmawiając o czymś ze sobą .

   - Jak pięknie - westchnął Absur.

   Ale przypomniał sobie, jak jeszcze poprzedniego dnia uciekał z zakurzonego miasta, gdzie na placu dwie rozgorączkowane grupy obrzucały się nawzajem kamieniami i butelkami po wódce.

   - Pewnie stratowaliby zboże i przegnali skowronki…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 187 (z książki - 2024 r.)

PRZYPADKI

   - Podobno to przypadek, że jesteśmy mrówkami, jeżami, ludźmi - powiedziała mrówka po południu.

   - Dziękuję ci, mój przypadku! - wykrzyknął jeż w stronę chmur.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4067) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Zegar Wszechświata nie ma wskazówek!...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

DUSZA

 

Usłyszałem niewesoły śmiech

 

To  moja dusza –

patrzyła na  mnie

jak potykam się

na równej drodze

 

 

PODRÓŻE

 

Wszystkie ostatnie podróże

trzymam w kolorowym pudle

 

Bezpieczne – 

bez startu i lądowań

 

Wyjmuję je 

gdy nudzą  mnie

spacery wokół domu 

 


 

ŚLAD


 

BAJKI KRÓTAJKI - 32 (z książki - 2019 r.)

WYSPA

    Daleki ocean szumiał usypiająco…

   Samotna wyspa, zielona – ale bezludna – nudziła się pod samo bezchmurne niebo.

   - Och, niech coś się wydarzy, bo nie wytrzymam - jęczała, ale nikt jej nie słyszał, bo nie miał kto.

   Jednak jej narzekania leciały dookoła świata z niebywałą szybkością i rozprzestrzeniały się wśród ludzi.

   - Nudzi się? - zachichotały Troski i Kłopoty. - Lećmy na tę wyspę. To może być zabawne. Zaraz urozmaicimy jej zielone życie.

   Jak powiedziały, tak zrobiły.

   Niebawem wyspa zaroiła się od wszelkich Trosk i Kłopotów z całego świata. Od jej brzegów do brzegów królowały kłótnie, hałas i wymyślanie problemów.

   Nie miała już powodów do nudzenia, bo bolała ją wyspowa głowa…

   Za to w świecie ludzi zapanowały – Szczęście, Beztroska i Zgoda.

 


 

SPOJRZENIE


 

Z TOMU "POŁĄCZENIE" - 2021 ROK



 

OGŁOSZENIA DROBNE

 Pilnie sprzedam sztuczną mgłę.Tanio!...

poniedziałek, 2 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (powitanie poranne)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 105 (z książki - 2020 r.)

WALEC

   Dzik Absur zawsze marzył, żeby przejechać się dużym walcem drogowym.

   I przyszedł taki wiosenny dzień, kiedy lekko podpity kierowca, rozbawiony widokiem Absura, zaprosił go na przejażdżkę  do miejsca, gdzie miał walcować.

   Niestety w połowie drogi zgasł silnik i Absur musiał szukać chętnych ludzi do popychania walca. 

   Nikt oczywiście nie miał ochoty.

  W końcu kierowca machnął ręką i poszedł na piwo, a dzik Absur swoją drogą nie wiadomo dokąd…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 186 (z książki - 2014 r.)

BOKI

   - Podobno ludzie śpią na bokach - powiedziała zaaferowana mrówka. - Przecież to niewygodne…

   - Och, te ich boki. Oni bez nich nie mogą żyć - oznajmił z przekonaniem jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4066) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Do dzisiaj Adam szuka swojej Ewy, Ewa swojego Adama!...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

SKRZYDŁA

 

Sprawiedliwość straciła skrzydła

 

Wlecze się na piechotę

szarpana ze wszystkich stron

 

Nie lubi świata

 

CISZA

 

Nie mówmy już nic –

wszystko powiedziane

 

Niech cisza

zapanuje na zmęczonej Ziemi

 

Posłuchajmy drzew

jak rosną w spokoju

 


 

SZALEŃSTWO LATA - BLISKIE...


 

BAJKI KRÓTAJKI - 31 (z książki - 2019 r.)

KAŁUŻA

   Najpierw była mała – ulubiony basen dla wróbli, które myły sobie w niej piórka. Dzieci też uwielbiały moczyć tam swoje nowe buciki, albo hulajnogą dzielić ją na dwie części…

   W południe zaszło niespodzianie słońce i zaczął padać deszcz.

   - Och, nareszcie - ucieszyła się Kałuża. - Groziło mi już wyschnięcie.

   Najpierw spadło kilka kropli, potem coraz więcej, więcej… Oberwała się jedna chmura, druga, trzecia. Potem nikt już nie liczył – bo wszyscy się pochowali.

   - Ojej, wodospad! - jęknęła Kałuża.

   Rosła, rosła… Już nie miała brzegów. Łączyła się z innymi kałużami. Właściwie nie wiadomo było, gdzie zaczynają się i gdzie kończą…

   Spływały do kanałów, z kanałów do rzeki, która z coraz większą prędkością płynęła na łeb na szyję!

   - Gdzie? Dokąd? - pytały przestraszone kałuże.

   - Do morza - wysapała zmęczona już rzeka. - Odpocznę tam wreszcie. Do wielkiego morza, które łączy się z jeszcze większym oceanem. Odpocznę tam wreszcie.

   - To my też chcemy razem z tobą - wykrzyknęły kałuże.

   - Nie ma sprawy. Tylko trzymajcie się mnie - odparła rzeka i popędziła szybciej.

   Deszcz przestał padać, bo w chmurach zabrakło już wody.

   Na horyzoncie majaczyło błękitne morze. Było coraz bliżej, bliżej.

  Nagle nasza mała Kałuża zatęskniła za wróblami i dziećmi…

   - Może wrócę tam kiedyś - westchnęła. - Do wielkiego miasta…

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "POŁĄCZENIE" - 2021 ROK